expander

menu rozwijane

Menu rozwijane dostarczyły profilki

środa, 26 lipca 2017

Dorabianie przez polecanie.

Ciężko w tych czasach znaleźć pracę dodatkową. A zdalną to już w ogóle... Bardzo długo szukałam swojego miejsca w sieci. Dużo czasu straciłam na poszukiwaniach sposobu na to, żeby dorobić na macierzyńskim. Wiadomo, każda złotówka ważna.


Jakiś czas temu spotkałam się na przysłowiowej kawie ze znajomą. Od słowa do słowa temat zszedł na dodatkowy zarobek. Opowiedziała mi, co ona robi, żeby zarobić kilka złociszy. Opowiedziała o grupie dziewczyn, z którymi współpracuje on-line. Prowadzą szkolenia na platformie Clickmeeting, a praca z nimi to czysta przyjemność. Skusiłam się i sama (dzięki mojej znajomej) dołączyłam do grupy dziewczyn zajmujących się marketingiem sieciowym w firmie Oriflame.

Część z Was pomyśli pewnie "Oooo, wciska kit, żeby się na mnie dorobić", "Mnie nie interesuje bieganie z katalogami".
Wiecie co Wam powiem? Też tak kiedyś myślałam. 
Ale okazuje się, że wcale nie trzeba "latać z katalogami", żeby zarobić z Oriflame. 
Są trzy drogi zarobku w Oriflame:

1. Zniżki dla zarejestrowanych użytkowników. - możesz kupować kosmetyki po cenach hurtowych, oszczędzając dzięki temu kilkadziesiąt złotych miesięcznie.

2. Polecanie produktów znajomym, rodzinie, czyli sprzedaż katalogowa. - w ten sposób można dorobić 200-300zł miesięcznie. Ilość zarobionych pieniędzy zależna od tego ile kosmetyków kupią od Ciebie Twoje klientki.

3. MARKETING SIECIOWY - czyli polecasz pracę w Oriflame innym i szkolisz ich, aby pięły się po kolejnych szczeblach "drabinki". Na czym to polega? Zapraszasz kogoś do współpracy (zdalnie lub nie), jeśli kandydat jest zainteresowany - zapraszasz go na spotkanie on-line, które poprowadzi Twój lider. Im większa i bardziej zaangażowana grupa, tym lepiej ;)
Nie trzeba nikomu wciskać kosmetyków ani chodzić od drzwi do drzwi i namawiać na współpracę.

To jest naprawdę dobry sposób na dorobienie na macierzyńskim, na studiach czy do wypłaty.
Ja  tej chwili z Oriflame zarabiam ok. 1000zł na miesiąc (ale cały czas pracuję nad tym, żeby zarabiać jeszcze więcej).

Chętne osoby proszę o zostawienie komentarza z adresem e-mail ;)

piątek, 14 lipca 2017

Sposób na mrówki i muchy



Ten, kto mieszka na wsi (chociaż w miastach też ten problem bywa), wie jak uciążliwe bywają owady.
Są wszędzie. Rozchodzą się po całym domu, wchodzą do jedzenia, brudzą meble. Coś okropnego...
Zanim pojawiły się dzieci po prostu rozsypywałam lub rozpylałam środki owadobójcze. Przy dwójce małych dzieci wolę nie ryzykować. Dlatego właśnie wypróbowałam babcine sposoby. Które działają?

1. MRÓWKI- Najwięcej było ich pod szafką kuchenną, w której trzymam cukier. Wiadomo, czasem coś się rozsypie. Pewnej nocy wstałam, żeby się napić, a pod wcześniej wspomnianą szafką dosłownie czarno. Jedną z babcinych rad było posypanie mrówczych dróg solą. Niestety u mnie to nie zadziałało. Radę dał sobie proszek do pieczenia. Wysypałam nim pod progiem drzwi i w oknach. Problem z mrówkami mam z głowy ;)

2. MUCHY - W naszej okolicy jest ich tyle, że głowa mała. Na muchy odstraszająco podziałał u mnie rozmaryn (swoją drogą, to świetna przyprawa do kurczaka ;)). Posypałam rozmarynem pod oknami i po kłopocie. Można zrobić i powiesić jakieś ładne saszetki. Ja niestety nie mam talentu do DIY ;(

Jakie jeszcze znacie sposoby odstraszające insekty?

czwartek, 6 lipca 2017

Praca może być przyjemna


Praca jest bardzo ważna w naszym życiu. Zarabiamy na rachunki, spłatę kredytu, na utrzymanie swoje lub dzieci, na przyjemności. Kiedyś budziłam się z myślą " No nie... Znów trzeba iść do pracy...". Kto z Was tak ma? Jesteśmy niezadowoleni z pracy, bo musimy w niej być x godzin. Denerwują nas współpracownicy, a szef znów się czegoś czepia. Chcielibyśmy zarabiać więcej ale nikt nie chce się zgodzić na podwyżkę pensji. Brzmi znajomo?

A co jeśli powiem Ci, że praca może sprawiać przyjemność? Wiesz jak to osiągnąć? Zarób na własnym hobby!
Jeśli lubisz piec, szydełkować, majsterkować, ćwiczyć fitness czy tańczyć- zacznij na tym zarabiać. W dzisiejszych czasach internet daje nam bardzo duże możliwości. Wystarczy wiedzieć jak je wykorzystać. Załóż bloga i podziel się swoim hobby. 
Bardzo dobrym narzędziem promocji jest Facebook. Za niewielkie pieniądze można dotrzeć do kilku tysięcy osób (potencjalnych klientów). Najlepsze w promowaniu na FB jest to, ze można wybrać docelową grupę odbiorców (ze względu na wiek, pleć, miejsce zamieszkania itp.)

Ja osobiście od czasu do czasu przygotowuję potrawy, ciasta na niewielkie przyjęcia. Lubię gotować i wykorzystuję swoje zainteresowania, żeby trochę dorobić. Udzielam się na forach kulinarnych, udostępniam swoje przepisy na stronie przyślijprzepis.pl (jedno z moich dań zostało uznane jako hit miesiąca i wygrałam 1000zł).

Jestem pewna, że nie raz usłyszycie "nie dasz rady", "Piszesz książki/bloga? To nie praca. Bądź poważny", "Na tańcu/fitnessie się nie dorobisz". Ale musicie postawić na swoim. Dążcie do swoich celów, spełniajcie marzenia. 
Na rozpisywaniu treningów, szyciu ubrań i misiów, pisaniu książek czy doradztwie finansowym da się zarobić. Wystarczy chcieć i uparcie przeć do przodu.

Kto z Was zarabia na swoim hobby? Pochwalcie się swoją pracą w komentarzu 😉

środa, 5 lipca 2017

Wpływ konta bankowego na oszczędności


Jedną z najważniejszą rzeczą w oszczędzaniu jest odpowiednie konto bankowe. Oprócz tego, że powinno być darmowe, to jeszcze powinniśmy na nim zarobić.
Odkryłam ostatnio bardzo dobrą ofertę w Deutsche Banku - konto dbNet Premium. Dlaczego o konto jest tak wyjątkowe?

1. Prowadzenie konta, bankomaty i przelewy za 0zł
2. Saldo Twojego konta oprocentowane 1,3%
3. W pakiecie premium lokata na 12 miesięcy na 3% oraz konto oszczędnościowe na 2,55%
4. Limit kredytowy bez dokumentów dochodowych.

Konto można w bardzo prosty sposób założyć przez internet : WNIOSEK

Uważam, że to bardzo dobra oferta. A Ty?

Kupujemy dom/mieszkanie


Kto z Was marzy o własnym domu na wsi, z ogródkiem, podwórkiem, po którym biegają dzieci. Każdy w tym domu miałby swój kącik, w którym mógłby być sobą, spełniać swoje pasje lub odpocząć po męczącym dniu w pracy czy szkole.
A może marzycie o mieszkaniu w centrum tętniącego życiem miasta? Z windą w budynku i dużym balkonem.

Jeszcze rok temu sama tylko marzyła. Ale udało się. Mamy własny domek na wsi ze sporą działką.
Jak udało Nam się spełnić marzenia? Dzięki doradcy finansowemu, który doradził nam odpowiedni kredyt hipoteczny ZA DARMO. Nasz doradca załatwił wszystkie formalności, związane z podpisaniem umowy kredytowej z bankiem.

Z czystym sumieniem mogę polecić Wam doradztwo finansowe Expander.
WNIOSEK
Wystarczy wypełnić wniosek a wybrany doradca skontaktuje się z Wami i przedstawi najlepszą ofertę. Dzięki niemu unikniecie "haczyków", które często są zawierane w umowach. Banki w ten sposób wykorzystują niewiedzę kredytobiorcy. Doradca wyjaśni wszystkie wątpliwości, zaproponuje najkorzystniejsze rozwiązania. Expander współpracuje z 25 róznymi bankami, więc jest w czym wybierać ;)

niedziela, 2 lipca 2017

Jak oszczędzam prąd?


Jeszcze kilka miesięcy temu bałam się otworzyć plik z fakturą za energię elektryczną. Starałam się oszczędnie korzystać ze sprzętu zasilanego na prąd, lecz robiłam to dosyć nieporadnie.

Rachunki były coraz wyższe a ja w pewnym momencie powiedziałam STOP! Tak być nie może. Rodzina 2+(malutkie) 1 i taki rachunek?! I nastąpiły zmiany w naszym życiu.

Co zmieniliśmy?

1. ŻARÓWKI - wszystkie wymieniliśmy na LED. Zwykłe żarówki "brały" 60W a te LED'owe tylko 7W. Ogromna różnica, prawda?

2. KOMPUTER - na początku mieliśmy i korzystaliśmy z komputera stacjonarnego. Postanowiliśmy wymienić go na laptop. Byliśmy mocno zaskoczeni, kiedy zobaczyliśmy, że dzięki tej wymianie oszczędzamy aż 40zł na okres rozliczeniowy (2miesiące).

3. SPRZĘT AGD i RTV - kupujemy tylko energooszczędny sprzęt do domu.

4. OGRZEWANIE WODY - od roku jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami własnego domu na wsi. Mamy w nim CO, więc nie podgrzewamy wody na prąd. Zainwestowaliśmy w energooszczędne pompy do pieca i taniej wychodzi nam rozpalić w nim raz dziennie niż włączać podgrzewanie elektryczne w termie.

5. LICZNIK TARYFOWY- kiedy kupiliśmy ten dom, od razu wiedzieliśmy, że chcemy mieć licznik taryfowy. I wiecie co? Jest świetny. Tańsze kilowaty mamy w godzinach 1-6 oraz 13-15, wszystkie soboty i niedziele oraz święta. Jak na co dzień to wykorzystuję? Pranie robię tylko w nocy (włączam tryb opóźnienia startu), piekarnika używam w godzinach 13-15 lub w weekendy. Mąż "prądożerne maszyny" włącza tylko w czasie tańszej taryfy.

Jaka jest różnica w rozliczeniu za prąd?

Kilka lat temu, kiedy mieszkaliśmy we dwójkę w kawalerce o pow. 30m2 nasze rachunki za prąd wynosiły 180-200zł. Z czego ogrzewanie i ciepła woda były liczone oddzielnie!!!
Teraz mieszkamy we czwórkę (dwoje dorosłych i dwoje dzieci) na powierzchni użytkowej ok. 50m2+piwnica pod całą powierzchnią. Średnie zobowiązanie za prąd: 130-150zł (!!!)
Jak sami widzicie - różnica ogromna.
Napiszcie, jakie kroki podejmujecie, aby zaoszczędzić na prądzie? Zapraszam do dyskusji ;)

wtorek, 30 maja 2017

Zapiekanka ziemniaczana z boczkiem

Miałam ochotę na coś innego niż zwykłe ziemniaki. A zapiekanki uwielbiam - są proste, szybko się je robi i za grosze. Moja propozycja:

Składniki:
- ok 10 szt średnich ziemniaków
- 40dag wędzonego boczku
- ok 10szt pieczarek
- 1 duża cebula
- 30 dag żółtego sera
- śmietana - 3łyżki
- jajko
- przyprawy - sól, papryka słodka i ostra, bazylia, tymianek, czosnek

Sposób przygotowania:
1. Ziemniaki umyć i podgotować w mundurkach w wodzie z dodatkiem soli. Następnie wystudzić, obrać i pokroić w plastry.
2. Boczek pokroić w plastry, podsmażyć na patelni.
3. Na tłuszczu z boczku usmażyć cebulę pokrojoną w piórka, następnie pieczarki (pół plastry).
4. Ze śmietany, jajka i przypraw robimy sos - dodajemy troszkę wody, aby ładnie się rozlał po potrawie.
5. W naczyniu żaroodpornym układamy kolejno: ziemniaki, boczek cebulę, pieczarki, starty ser, znów ziemniaki, boczek, cebulę, pieczarki, ser. Na wierzch kładziemy warstwę ziemniaków, polewamy sosem i posypujemy resztą sera.
6. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180st. przez ok. 30 minut.


Smacznego!!!


Ziemniaków ugotowało mi się ciut więcej, więc z resztek zrobiłam kluski śląskie. Zamroziłam i będzie do zrazów w sosie.
Ich kształt niezbyt udany - 2-letni syn pomagał formować ;)